poniedziałek, 3 lutego 2020

Gdzie w Krakowie na używane szmatki

W lumpkach kupowałam zanim stało się to na tyle modne, że zaczęły pisać o tym portale plotkarskie a ludzie, o których owe portale piszą, wrzucać outfity z lumpkowych przymierzalni.

Już dawno odzież z drugiej ręki przestała być kojarzona z mniejszym zasobem portfela. cieszy fakt, iż wzrasta świadomość tego, jaki wpływ na nasze środowisko ma produkcja odzieży.

Przygotowałam dla Was listę sieciówek, gdzie zawsze coś znajdziecie dla siebie i dla dzieciaków.
Podaję linki, żebyście mogli łatwo znaleźć sklepy w swojej okolicy.

ciuchy Kraków ten jest moim ulubionym. Sklepy podzielone są na dwie części: po jednej stronie waga (19 zł/kg), po drugiej znajdziemy ciuchy wycenione. Dużo sieciówek typu next, gap, zara, h&m. Widziałam też kiedyś dziecięce Martensy. Tu zaopatruję siebie, męża, dzieci, teściów i siostrzeńca ;) znajduję dużo ciuchów na czasie, które czasem żal zostawić (za taką cenę??!!) lubię za to, że wszystko jest wyeksponowane na wieszakach, można płacić kartą. Mają sezonowe wyprzedaże (dżinsy Bench. za złotówkę kupiłam ostatnio), czarny piątek.


Artus94 tu obowiązuje system: w dniu dostawy cena najwyższa, z dnia na dzień taniej o złotówkę. Dziecięce są wrzucone do pojemników, trzeba więc grzebać, przesypywać. Dużo zary, h&m, angielskich sieciówek. Ale to tu znalazłam kilka ciuszków bobo choses czy mini rodini po 4 zł ;) zjechałam wtedy wszystkie placówki w mieście 😂


pszczółka sama rzadko bywam, ale koleżanka Kasia z Nowej Huty (tam to w ogóle jest zagłębie lumpkowe!) znalazła kiedyś mini rodini i tiny cottons. Pisała mi również, że mnóstwo nexta dla maluszków.


Znacie Asię? Asia oprócz tego, że piecze totalnie wege ciacha i torty, to jest również królową SH. Kiedyś spotkałam Asię, Piotra i Dziewczynki w tramwaju.. Mają w sobie jakąś taką aurę, która sprawia, że ciężko wzrok oderwać :)

Wiem, że Asia kupuje w innych miesjcach niż ja, postanowiłam wydębić kilka słów również od niej :) pisze tak:

"Ja chodzę do 'Po smoku'. Kocham je za vintage łaszki, które tam zawsze znajdę. Dla dzieci mnóstwo sztruksowych i jeansowych ogrodniczek, czasem markowych jak OshKosh czy Levis. Bluzy i koszulki z fajnym deseniami też się trafiają. Zawsze kuknę tam gdzie czapki, bo zdarzają się opaski wełniane w neonowych kolorach.
Zaglądam też do Dawo jak potrzebuję konkretów jak czarne rurki, jednokolorowe tiszerty, bo tam przeważają rzeczy z sieciówek. Znalazłam też sporo wełnianych sweterków, sukienek, skarpetek."

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

będę wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz :)

Bajka Pana Kleksa