Archiwum

poniedziałek, 26 listopada 2018

walking in my shoes






te Niny buty marzyły mi się już rok temu, niestety wpadłam na nie za późno, kiedy już oboje zaopatrzeni byli w zimowy obuw.  Tak mi się w głowie rozgościły, że niecierpliwie czekałam na pierwsze oznaki jesieni, żeby już były dostępne :) na żywo prezentują się pięknie! Lekkie, z elastyczną podeszwą, łatwoobsługowe (Fafikowe pieski na rzepy, Niny zasuwane na suwak). Niesamowicie zgrabne. Te Niny trzewiczki zrobione są z olejowanej skóry, proces ten zapobiega przemakaniu, zwiększa też wytrzymałość na zdzieranie (nie mają membrany, przy większym kontakcie z wodą mogą przemakać - my impregnowaliśmy. Olejowanie zapobiega również szybszemu rozmiękaniu jak to ma do siebie skóra licowa).
 Fafikowe buty z pieskiem mają membranę te-por, dzięki czemu nie przemakają, ale odprowadzają wilgoć. Obie pary wyściełane są w środku wełną, a wkładka dodatkowo od spodu ma warstwę izolacyjną.

Szyte są ręcznie w rodzinnej firmie w województwie lubelskim (a polskie firmy to my bardzo lubimy :)) z najwyższej jakości materiałów pochodzących z krajów Unii Europejskiej

link do sklepu tu

Niny sukienka safari tu

















 
































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

będę wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz :)